Wednesday, July 14, 2010

dojrzewanie Madzi Brzeskiej 08

Po drugie liczne pomyłki Madzi stanowiły tematy kolejnych odcinków drukowanych w „Kurierze Codziennym”. Edward Pieścikowski wspomina o mocnych zdarzeniach, puentowaniu odcinków, wahadłowej rytmiczności powtarzających się nieporozumień# – efekcie uzyskanym dzięki naiwnym pomyłkom i złej interpretacji zdarzeń przez Brzeską. W wydaniu książkowym nie robi to już tak dobrego wrażenia, bo powieść zaczyna przypominać zbiór skeczów, niemniej taka kompozycja była celowa dla utworu ukazującego się w odcinkach, a uzyskano ją dzięki zbudowaniu charakteru głównej bohaterki.

Po trzecie naiwne pytania i brak rozeznania w sytuacji, zmusza inne postacie do prezentacji własnych poglądów. Mogłoby się wydawać, że i bez tego inni bohaterowie byliby w stanie sami prezentować się poprzez sposób mówienia i zachowanie, tak jak Madzia, należy jednak pamiętać, że inni nie są szczerzy, odgrywają różne role i jako kłamcy, nie mogą przecież zachowywać się naturalnie. Prus przedstawiając bohaterów obłudnych, często prezentuje ich zachowanie jako powierzchownie bardzo miłe, a to, co sami mówią, ma ukryć ich prawdziwe intencje. Dopiero konfrontacja z niczego nierozumiejącą Madzią zmusza ich do jaśniejszego powiedzenia, o co tak naprawdę im chodzi, a jednocześnie pokazuje, jak bardzo się przed tym bronią. Na przykład kucharka, która chce opuścić upadającą pensję pani Latter uważa za oczywiste, że dama klasowa chce zrobić to samo i zamierza nawiązać z nią porozumienie bez zbyt wyraźnego odsłaniania własnych intencji. Gdyby miała do czynienia z kimś znającym się na życiu, wystarczyłoby kilka półsłówek i obie panie zgodziłyby się, że należy uciekać z tonącego okrętu i w którą stronę najlepiej się udać, a czytelnik nie otrzymałby żadnej informacji wprost na ten temat. Kucharka napotyka jednak na mur niezrozumienia ze strony „paniuńci” i musi w końcu powiedzieć bez ogródek: „Pani Latter bankrutuje, wszyscy ratujecie się… Dlaczego ja mam zostać bez chleba?#...”.

Po czwarte niezrozumienie przez Madzię pewnych skomplikowanych kwestii, pozwala na pominięcie wielu przedłużających się przemówień i skwitowanie ich skrótowym sprawozdaniem z tego, jakie wrażenie sprawiła na bohaterce ta mowa (chociażby gorący, ale zdaniem Madzi nieprzyzwoity wykład panny Howard do przerażonego studenta Kotowskiego).

No comments:

Post a Comment