Wednesday, July 14, 2010

dojrzewanie Madzi Brzeskiej 11

Wreszcie niewolno zapomnieć o humorze, jaki Madzia wprowadza do utworu. Nie chodzi tylko o nieporozumienia związane z tą postacią, ale także narrację, która w komentarzu do sytuacji oglądanych oczami dziewczyny, wprowadza jej wrażenia, nawet jeśli ona sama zorientowała się, że są one nietrafne. Na przykład podczas oświadczyn Krukowskiego, pannie Brzeskiej przychodzi do głowy, że podstarzały kawaler przyszedł się starać o rękę…jej matki. Nie wynikło z tego żadne nieporozumienie, bo była to tylko przelotna, bardzo szybko odrzucona myśl, niemniej zostaje ona umieszczona w narracji, bo stanowi groteskowy komentarz do równie groteskowej sceny. Tutaj Madzia nie jest głównym aktorem komedii pomyłek, ale raczej dodatkowym rekwizytem, który wzmacnia efekt komizmu.

Istnieje również kwestia sporna, czyli „uobecnianie się” głównej bohaterki w tajemniczy sposób, o którym pisze Kłosińska#. Chodzi tutaj o jej wpływ na środowisko, w którym dziewczyna pozornie pozostaje niezauważona, a jednak wszędzie widać jej piętno. W Iksinowie rozbudza serca mieszczan, a u Korkowiczów uobecnia się jej działanie, co z wyraźnym niezadowoleniem odnotowuje pani domu, a pan domu zaciera ręce z powodu dobrego kursu edukacji swoich dzieci i nie tylko. Czy jednak wpływ Madzi na otoczenie jest rzeczywiście tak znamienny? Przecież z rodzinnego Iksinowa wyjeżdża jednak na tarczy. Wszystko tam jest już ułożone i od dawna zaakceptowane w swojej obłudzie. Zmiany, jakie wprowadza pełna zapału nauczycielka z Warszawy okazują się ostatecznie tak trwałe, jak zamiar założenia przez nią pensji, albo gorąca bezinteresowna miłość panny Eufemii. W Warszawie pani Korkowiczowa rzeczywiście czuje obecność młodej kobiety w domu, ale to raczej typowy schemat – żona zazdrosna o młodą guwernantkę, która podoba się mężowi, a nie przejawy silnej osobowości młodej kobiety. Ogromny szacunek pani domu wynika ze znajomości z Solskimi, a nie ożywczego, obecnego wszędzie ducha Magdaleny. Natomiast widoczne upodobanie pana Korkowicza w guwernantce, tylko pozornie wynika z zadowolenia z postępów córek. Znacznie więcej ma to wspólnego ze ślicznymi oczętami panienki, niż z jej ideałami czy charakterem, co pan Korkowicz udowadnia przywiązując się później równie mocno do egoistycznej, ale pięknej synowej, Heleny. Czy ostatecznie Madzia zmienia cokolwiek w domu Korkowiczów? Przecież wszystko wraca do stanu sprzed jej przyjazdu. Funkcja Madzi nie polega raczej na wprowadzaniu nieuchwytnych zmian w świecie przedstawionym, obdarowywaniu ludzi, czy też rozbudzaniu ich sennych dusz. Madzia zmienia głównie siebie – poprzez spotkania z innymi ludźmi i konfrontację z różnymi środowiskami, kształtuje swoją osobowość. Na początku robi to biernie, po wpływem innych, a później sama poszukuje, wyciąga wnioski i stara się je zastosować.

No comments:

Post a Comment