Saturday, July 17, 2010

LAURA I FILON” 4

Jak czuje Filon? Zwrot „Smutny, zielony Filon” odbiera smutkowi pasterza
powagę. Nie wiadomo, co jest ważniejsze – to, że postać przeżywa udrękę, czy to,
że ma zielony frak. Te dwie cechy zlewają się w jedno i nie wiadomo, jak patrzeć
na bohatera – z zewnątrz oceniać kolor jego ubrania, czy wspó czuć, że przeżywa
cierpienie. Wątpliwości ostateczne rozwiewa dalszy ciąg wersu:
„Smutny zielony Filon, Laura w modrej wstążce”
bo skoro smutek Filona znaczy tyle samo, co modra wstążka Laury, to doszukiwanie
się g ębi w jego uczuciu nie ma sensu.
Paradoksalnie bardziej wyraziste wydają się uczucia upersonifikowanego
pejzażu (ponury jawor, śmiejące się maliny). Tę emocjonalność przedmiotów, czy
raczej części przyrody, które w aściwie nie są zdolne odczuwać, poetka osiąga
poprzez synestezję barw, dźwięków i uczuć. Smutny jawor ma barwę siną, czyli
ciemną, ponurą, w dodatku szumi, a szum liści brzmi raczej monotonnie i przy
normalnym wietrze (a nic w tekście nie wskazuje na obecność wiatru gwa townego)
– dość smutno. Również śmiech malin staje się bardziej wiarygodny dzięki ich
czerwonej, czyli ciep ej i żywej, barwie. Można by więc zaryzykować twierdzenie, że
smutek jaworu i śmiech malin jest zdecydowanie bardziej wiarygodny niż pozorne
zy Laury i p aski smutek Filona.

No comments:

Post a Comment