Saturday, July 17, 2010

NA AKT WESELNY 6

Postępuj w dobrą chwilę, paro ukochana!
Nie Juno was w obłędnych gdzieś tam wiekach znana,
25 Sny płonne greckich wieszczków, nie orszak bajeczny
Bożców wiedzie godowych - umysł wam stateczny
Dotrwania w świętym związku pewniejszą przewodnią.
Przyjaźń wam niesie więzy, rozsądek pochodnią,
A równość lat zielonych i wielkiego rodu,
30 Z niezwiędłego pod nogi ściele kwiat ogrodu.
Nie miała miejsca płochość między temi swaty,
Płochość, co ze krwią wrzącą i bystremi laty,
Rzucając chęci pierwsze niebacznej młodzi,

Często o lekkomyślne małżeństwa przywodzi
35 I wkrótce niehartowne rozumem ogniwa

Jak marnie pospajała, tak marnie rozrywa.
Postępuj w dobrą chwilę, paro ukochana!

Jak rzeka z niebotycznych pieluszek ulana,

Której twórca swym palcem napisał bieg długi,
40 Mija drobne strumyki i błotniste strugi,

Lecz z dziedzicznej siedliny wypłynąwszy, poty
Czystym bieży korytem, a licznemi zwroty
Szukać czegoś zdaje się, póki w tejże mierze
I jasności, co sama, pary nie dobierze.
45 Więc z nią srebrne złączywszy nurty, biegną społem,
A płynnym wsie i grody bogacąc żywiołem,
Wzajemnie się wspierają nie zazdroszcząc sobie,
Bo są i równie bystre, i wspaniałe obie.
Taki nasz złoty Potok, który źrzodła swoje
50 Z wysokich przodków biorąc, a przejrzyste zdroje
Od pierwszych lat prowadząc, żadnym niezburzony
Nagannych przywar mętem, nie mógł lepszej żony
Dostać, jako gdy wiecznej upominkiem sprawy,
Bok swój o bok zatoczył złocistej Srzeniawy.

No comments:

Post a Comment