Saturday, July 17, 2010

NA AKT WESELNY 8

85 Ona je śnieżną dłonią muska i na szyje
Z Tyryjskiego szkarłatu miękkie wkłada szlije,
Wprzęgając do złotego wózka, aby wiecznej
Miłości spólnie ciężar dźwigały serdeczny.
Postępuj w dobrą chwilę, paro ulubiona!
90 Piękna dla ciebie wróżka, ojczyzno strapiona,
W tej fladze niespodzianej, gdy twój dach ze słomy
Troistym niszczą bełtem zapalczywe gromy
I pod mylną zasłoną przychylnego cienia
Sępią, grożąc mgłą czarną wiecznego zaćmienia.
95 Weselszy czas nastaje! dwie nadobne zorze,
Milsze nad wasze światła, z Polluksem Kastorze,
Wschodząc na nasz horyzont, cały wprzód zaćmiony,
Z grubych się niezgód chmurnej wydźwignął zasłony.
Już też same łańcuchy, które wasze ręce
100 Wiążą, łączą po społu i domy książęce
Węzłem nierozerwalnym. Postaw na puklerzu
Możnym dawnych Jagiełłów, potomny rycerzu,
Krzyż złoty, krzyż waleczny! przytul go do twojéj
Serdecznie żadnym szturmem niepożytej zbroi!
105 Tak pod jedną złączone ze krwi twojej głową
Pójdą rzeczy szczęśliwszą nierównie osnową,
A srogim od lat tylu zwątlona pogromem
Dla sporu domów, będzie Polska jednym domem.
Postępuj w dobrą chwilę, paro ulubiona!
110 Niech z tobą idzie pokój, niech zgoda niepłona.
Zgoda twierdzą narodów, jej tarczą odbite
Pierzchają, jak proch lichy, ufy miedzią kryte,
A której ani ogień, ani miecz nie lęka,
Przed jej licem łaskawym groźna moc uklęka.

No comments:

Post a Comment